Ciasto ze stewią
Dwa dni temu wróciliśmy z odwiedzin naszej rodziny z południa Polski. Pobyt był bardzo udany. Jedzenie jak zwykle było wyborne. Największym zaskoczeniem dla mnie okazało się przepyszne ciasto, które babcia upiekła tuż przed naszym wyjazdem. Babcia powiedziała nam, że zrobiła ciasto według specjalnego przepisu bez dodawania cukru. Zamiast cukru dodała jakiś dziwny składnik. Na początku myślałem, że dodała jakieś zioła, które nadałyby słodkości zamiast cukru. Tym tajemniczym składnikiem była roślina stewia. Stewia pochodzi z Paragwaju i od wieków stosowana jest tam jako naturalny słodzik. Suszone liście tej rośliny są 30-45 razy słodsze od sacharozy. Jedna łyżeczka sproszkowanych liści równa się jednej szklance cukru. W przeciwieństwie do wielu sztucznych słodzików, słodkość stewii nie zmienia się także w wysokich temperaturach, dzięki czemu doskonale nadaje się do gotowania i pieczenia. Ciasto faktycznie było słodkie i pyszne i nie było tak kaloryczne jak te tradycyjne, robione na cukrze. Ciekawe skąd babcia wzięła ten przepis i liście stewii?