Galeria sztuki

Marzenie artysty o zdobyciu jak największej widowni dla własnej sztuki niespodzianie zaowocowało w połowie lat 60. XX w. upadkiem malarstwa. Coś takiego jak galeria sztuki, galeria malarstwa stało się z dnia na dzień anachronizmem. Artyści zaprzestali malowania obrazów, odżegnywali się od stwarzania iluzji, fikcyjności, głosili zniesienie odgraniczenia od prawdziwej rzeczywistości. Galeria sztuki straciła widza na rzecz happeningu  (sztuki “stającej się” na oczach przechodniów), wielkoprzestrzennej instalacji, bilboardu ze zwielokrotnioną fotografią idola sztuki masowej (albo obrazka komiksowego czy przedmiotu użytkowego). Twarz Giocondy z muzeum przesłonięta została przez zwielokrotniony wizerunek twarzy Marylin Monroe, zmultiplikowany i zwulgaryzowany przez Andy Warchola.
Jednakże tak rozumiana uliczna sztuka masowa, atakująca “obrazem sporządzonym z obrazu”, nie jest tożsama z upowszechnieniem sztuki. Jednak tradycyjne malarstwo nadal cieszy się dużym powodzeniem.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz

Musisz być zalogowany aby komentować.